grudnia 12, 2018

Pędzle Jessup czy Zoeva? | Tani zestaw pędzli z alliexpress vs profesjonalne, drogie pędzle.


Od kilku miesięcy do mojej kolekcji pędzli dołączyły (zapewne większości Wam już znane) pędzle Jessup. Recenzje pędzli tej marki znajdziemy na nie jednym kanale urodowym na youtubie czy też blogach. Zrobiło się o nich dosyć głośno i stały się na popularne do tego stopnia, że możemy je już kupić w polskich drogeriach internetowych. Kiedy otrzymałam swój zestaw pędzli z Alliexpress, od razu rzuciło mi się podobieństwo do pędzli Zoeva i wpadałam na pomysł porównania kilku ulubionych i najczęściej używanych modeli.





Jessup vs Zoeva – różnice i podobieństwa

Mój zestaw kupiłam na aliexpress, zanim jeszcze pojawił się na stronach polskich drogerii (obecnie pędzle są dostępne na mintishop, cocolita i ekobieca). Zdecydowałam się na zakup z oficjalnego sklepu marki, aby mieć pewność, że otrzymam dokładnie pędzle producenta. Zestaw składa się z 15 pędzli do makijażu oczu i kosztował wtedy ok. 53zł. (14,67$). Dodam jeszcze, że przesyłka była darmowa i przyszła po 11 dniach od zamówienia, co rzadko się zdarza przy zamawianiu z alliexpress ;)
Zestaw pędzli Zoeva zamówiłam na mintishop. Tam ze zniżką -10% zapłaciłam za zestaw dużo więcej, bo wybrałam komplet ze skórzaną torbą. Biorąc jednak pod uwagę tylko zestawy pędzli do makijażu oczu i tak zapłacimy o wiele, wiele więcej niż za chińskie pędzle.
Na pierwszy rzut oka widać, że Jessup bardzo mocno „inspirował się” znaną marką. Pędzle wyglądają niemal identycznie, na skuwkach widnieją nawet te same nazwy i numery, o czym możecie się przekonać poniżej. Po mimo wizualnych podobieństw, pędzle posiadają także znaczące różnice, o których przeczytacie dalej.




Pędzel Luxe Soft nr 221

Zoeva: mix włosie naturalne i syntetyczne
Jessup: mix włosie naturalne i syntetyczne
Przy pierwszym wrażeniu bardzo podobne do siebie pędzle. Różnica polega na tym, że Jessup jest mniej „napuszony”, a włosie bardziej do siebie przylega. Po kilku myciach włoski jednak nabrały puszystości i teraz pędzel jest tak samo puchaty jak Zoeva. Różnica w użytkowaniu? Żadna. Oba pędzle są miękkie, świetnie nabierają i przenoszą cienie na skórę oraz dobrze się nimi blenduje. Używam ich głównie w załamaniu powieki, przy cieniach transferowych lub dla uzyskania delikatnego koloru.



Pędzel Cream Shader 233

Zoeva: włosie syntetyczne
Jessup: włosie syntetyczne
Model przeznaczony do cieni kremowych. Jest świetnie wyprofilowany na okrągły kształt. Między pędzlami widać lekką różnicą w zaokrągleniu oraz gęstości włosia. Jessup sprawdzi się jednak bardziej przy cieniowaniu i nakładaniu cieni, a Zoeva ma tych włosków mniej i są bardziej sztywne. Dlatego łatwo nakłada się nim korektor na powiekę ruchomą przy makijażu cut crease, klej do brokatów lub po prostu korektor pod oczy i na całą twarz.



Pędzel Luxe Petit Crease 231

Zoeva: mix włosie naturalne i syntetyczne
Jessup: mix włosie naturalne i syntetyczne
Pędzelek do nakładania i bardziej precyzyjnego rozcierania cienie. Na początku nie było widać żadnej różnicy w wyglądzie, jak i w pracy obu pędzli. Po dłużym użytkowaniu i pomimo mycia tuż po wykonaniu makijażu, pędzel Jessup lekko zafarbował i włosie stało się nieco ciemniejsze. Nie mniej jednak pędzel nadal jest miękki i maluje się nim świetnie.




Pędzel Wing Liner 317

Zoeva: włosie syntetyczne
Jessup: włosie syntetyczne
Wersja Zoevy jest dla mnie niezastąpiona w codziennym makijażu brwii. Ma idealnie ściętą i cieńką końcówkę, nie za miękki i nie zatwardy pozwala na szybki makijaż. Można nim także wyrysować kreskę eyelinerem na powiece i linii wodnej. Niestety jego odpowiednik jest tragiczny i przyznam, że użyłam go tylko 2 razy. Jest dużo bardziej szeroki niż orginał, a co za tym idzie mniej dokładny. Może się sprawdzić przy malowaniu brwii cieniem lub wyznaczania kreski w załamaniu przy cut crease, jednak ja nie lubię go używać.

Jessup 312

Moim zdaniem bardziej odpowiednik pędzla 317. Co prawda jest mniejszy, ale bardzo precyzyjny, cieniutki, dokładnie wyrysujemy nim cienkie włoski w brwiach. Ja używam go do „czyszczenia” skóry już po makijażu ust lub brwii, aby nadać ostrzejsze linie lub w miejscach gdzie wyjadę zbyt mocno eyelinerem.





Pędzel Detail 237

Zoeva: włosie naturalne
Jessup: włosie syntetyczne
Świetnie sprawdza się w makijażu dolnej powieki i wszędzie tam, gdzie chcemy zdefiniować kolor cieni. Używam go też wtedy, gdy chce połączyć ze sobą dwa zupełnie różne kolory. I w tym przypadku Zoeva radzi sobie lepiej. Model Jessup ma bardziej miękkie włosie i nie wyznaczymy nim aż tak dobrze detali jak pędzelkiem Zoeva.



Jak widać większych różnic pomiędzy pędzlami nie ma. W obu przypadkach pracuje się świetnie, włosie nie wypada i nie traci na miękkości. Jest jednak jedna rzecz, jaką mogę zarzucić tańszym pędzlom. Po kilku miesiącach używania i częstego mycia zauważyłam, że na pędzlach Jessup napisy zaczęły się stopniowo ścierać. Z jednej strony wygląda to mało estetycznie, jednak z drugiej strony nie wpływa to w żaden sposób na pracę z nimi.



Podsumowując jeśli szukacie dobrych jakościowo pędzli do codziennego użytku lub dopiero zaczynacie swoją przygodę z makijażem to mogę polecić pędzle Jessup. Jeśli jednak jesteście wizażystami, pracujecie z klientkami, to Ja postawiłabym na pędzle Zoeva.

3 komentarze:

  1. Dla moich skromnych potrzeb wystarczą chyba pędzle Jessup:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam wiele pozytywnych opinii o pędzlach Jessup, i muszę je w końcu zakupić. Na razie dopiero uczę się technik makijażu i myślę, że byłyby idealne :D
    dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona :) Ja uczyłam się makijażu na gorszych jakościowo pędzlach i bardzo żałuję, że Jessup nie były wtedy dostępne ;)

      Usuń